piątek, 30 stycznia 2009

Przeprowadzka BLOGA

Od dziś zapraszam Wszystkich gości na całkiem nowego bloga, którego znajdziecie pod adresem :

www.adamludwik.com/blog

czwartek, 1 stycznia 2009

Garść życzeń noworocznych

niedziela, 30 listopada 2008

Referencja roku !!! ( koniecznie przeczytaj całość !! )

Jako że w każdym poście jest przewaga zdjęć nad tekstem dziś będzie dokładnie odwrotnie a to za sprawą "Referencji roku" jaką otrzymałem od Sabiny i Olka z Bielska Białej - mam nadzieję że pamiętacie tę przesympatyczną Parę. Cyt:

"A więc zacznę może od początku pierwszy kontakt super, przyjemna rozmowa telefoniczna, rzeczowa i konkretna, sprawa dogadania się i zarezerwowania terminu bez zbędnych ceregieli. Pierwszy kontakt wzrokowy tez wydaje się dobry myslię sobie, chyba naprawdę dobrze wybraliśmy.
I Co - to chyba by było na tyle z pozytywów - później było już tylko gorzej.

A dokładnie : Wesele - "gość" jest punktualny, niby wszytko ok ale, stwarza w wokół siebie potworne zamieszanie lata z plecakiem i fotografuje wszystko co tylko można, zmienia obiektywy, krząta się ustawia, narzeka na światło, pomieszczenie, za dużo ludzi, nie daj żeby w kadr wszedł mu kamerzysta lub ktokolwiek z gości z aparatem. No ale może to tylko my jesteśmy w tym dniu nerwowi - myślimy damy mu jeszcze szanse.
Impreza na sali - kontynuacja poprzedniego zachowania, nadal lata jak opętany, zamiast robić zdjęcia gdy wszyscy się bawią, on je bo akurat podali coś do jego stolika.
Plener : czekamy na niego 2 miesiące (albo wyjeżdża na urlop, albo zła pogoda, albo jest zawalony praca - ogólnie nie ma czasu przyjechać) w końcu dotarł, mamy do siebie lekki dystans ale zobaczymy co zaproponuje, wiec : inwencji własnej brak, tłumaczy się ze jest nie na swoim terenie i ciężko mu znać jakieś przyzwoite miejsc do wykonania sesji plenerowej, gdy już my coś proponujemy, zaczyna się wykręcać ze jest źle światło, zdjęcia nie wyjdą, tudzież jest zbyt niebezpiecznie. Na zaproponowane przez nas 4 plenery 2 odpadły od razu, a kolejne 2 skończyły się po 5 zdjęciach. Przy okazji chłopak załatwia swoje interesy, karząc nam na siebie czekać w weselnych strojach. Sesja zdjęciowa trwała 11 h z czego wyszło jakieś 30 zdjęc - tragedia.

Koniec współpracy - po kolejnym miesiącu oczekiwań otrzymujemy wstępna wersję zdjęc, miniaturki wielkości większego znaczka pocztowego są dostępne na jego stronie internetowej, nie dość ze nic nie widać, to jeszcze chodzi to wolno jak flaki z olejem. Karze nam wybrać 70 do dużego albumu i 100 do małego. Siedząc z lupa udaje nam się coś wybrać, by po kolejnych 3 tygodniach otrzymać w końcu wersje papierowa. Zaskoczenia czy tez niespodzianki brak, album obskurny podobno sprowadzany z francji, ale wygląda jak kupiony na targu, zdjęcia krzywo wklejone, do tego popalcowane. Mały nie lepszy, z ta tylko różnica ze zdjęcia w formacie najtańszym (najmniejszym) i wywołane chyba przez laika, bo kolory zupełnie odbiegają od rzeczywistości.


Podsumowywując może jednak lepiej się zastanówcie czy chcecie takiego fotografa bo jeśli nie ...
to szczerze proponuje : Pana Adama Ludwika !!!

- gdyż wszystko co powyżej nie powinno wam się przydarzyć, nam przynajmniej się nie przydarzyło, wręcz przeciwnie milo i przyjemnie spędziliśmy czas zarówno przed, w trakcie jak i po weselu, a wynikiem tej współpracy są zdjęcia na których po raz pierwszy podobamy się sobie i możemy je oglądać, oglądać i jeszcze raz oglądać. Jesteśmy z nich naprawdę bardzo zadowoleni, a dodatkową przyjemność sprawia fakt że każda osoba oglądająca je jest zachwycona. Lepiej nie można było wybrać. Przy najbliższej okazji na pewno nie będziemy szukać nikogo innego.
POLECAMY !!!"


Od siebie chcę dodać tylko dwie rzeczy :
Brak mi słów i BARDZO DZIĘKUJĘ
A do Olka którego słowa mogliście czytać powyżej możecie się uśmiechnąć gdyż zdjęcie z jego "uśmiechem" zajęło dość wysokie miejsce w kategorii tematycznej "Pan Młody"

sobota, 15 listopada 2008

Ania i Wojtek

Dzisiejszego posta pragnę rozpocząć cytatem, mam nadzieję że bardzo trafnym i szczerym... a brzmi on następująco "U Ciebie nie jest to tak zauważalne, bo to czego nie wyrazisz słowami, wyrażasz fotografiami..." Dziękuję "Pani Redaktor" ;). Wracając do Ani i Wojtka nasuwają mi się oczywiście poza głębokim uczuciem jakim siebie wzajemnie darzą jeszcze trzy słowa : Wiara, Tradycja, Szacunek. Mając nadzieję że udało mi się to wszystko oddać na zdjęciach zapraszam.












poniedziałek, 10 listopada 2008

Sabina i Olek

Oto kolejna para, którą miałem zaszczyt fotografować w ich najważniejszym dniu. Przedstawiam Sabina (a właściwie "Binię") i Olka pochodzących z Bielska Białej, i tam właśnie 5 lipca powiedzieli sobie sakramentalne "tak" w pięknym, monumentalnym kościele p.w. Opatrzności Bożej.
Kilkanaście dni po ślubie spotkaliśmy się ponownie na sesji plenerowej, podczas której dzięki moim sympatycznym modelom odkryłem wiele wspaniałych, dotąd mi nieznanych, miejsc. Do tego Udało nam się połączyć przyjemne z pożytecznym – poczynając od wyluzowanej sesji zdjęciowej poprzez spacer aż na wyśmienitej kolacji kończąc.
Bardzo miło było spędzić ten czas z Wami w tak dodatkowo pięknym, górskim otoczeniu.












niedziela, 9 listopada 2008

Marta i Michał

Same przemiłe wspomnienia mam z dnia 19.07.2009. Plener tego dnia z Martą i Michałem w rolach głównych przeleciał niesamowicie szybko i okazał się być tylko preludium do tego co miało się wydarzyć w dodatkowym dniu plenerowym. Efekty naszej przesympatycznej współpracy można oceniać poniżej, a ja z tego miejsca jeszcze raz dziękuję za owocną współpracę.






sobota, 1 listopada 2008

Marta i Piotrek

Kończy się tegoroczny sezon, co pozwala mi na wyłuskanie kilku chwil na pisanie więcej postów i nadrabianie blogowych zaległości. A dziś pierwszy z zaległych i wypadło na wspaniałą parkę szalonych ludzi. Oto Marta i Piotrek z Gliwic :